Poprzedni temat «» Następny temat
Brudny Harry/Dirty Harry (1971)
Autor Wiadomość
waldirama 
Staff Weteran






Wiek: 40
Dołączył: 19 Sty 2008
Posty: 5340

Wysłany: 2008-05-08, 16:33   Brudny Harry/Dirty Harry (1971)

------------------------------------------------------------



Data premiery: 1971-12-22 (Świat)

Reżyseria: Don Siegel
Scenariusz: Harry Julian Fink , Rita M. Fink
Zdjęcia: Bruce Surtees
Muzyka: Lalo Schifrin




Dramat sensacyjny, który zmienił sposób realizacji obrazów policyjnych. Harry Callahan, porucznik policji z San Francisco, który słynie z tego, że przestępców chętniej traktuje kulami ze swojego Magnum kaliber 44 niż przesłuchuje, otrzymuje polecenie schwytania Skorpiona, psychopatycznego mordercy, który grozi, że będzie zabijał mieszkańców miasta aż do momentu kiedy nie otrzyma wysokiego okupu.



Clint Eastwood: Harry Callahan
Reni Santoni: Chico
Harry Guardino: Bressler
Andrew Robinson: Scorpion
John Mitchum: DeGeorgio
John Larch: Szef
John Vernon: Burmistrz
Mae Mercer: Pani Russell
Lyn Edgington: Norma
Ruth Kobart: Kierowca autobusu
Mary Ann Neis: Pani Van Sachs
George Burrafato: Taksówkarz
Don Siegel: Człowiek biegnący ulicą
Stu Klitsner: Policjant
Diana Henrichsen: (niewymieniony w czołówce)

------------------------------------------------------------
_________________

 
     
Pauleta 



Dołączył: 26 Kwi 2008
Posty: 53

Wysłany: 2008-08-12, 11:08   

bardzo dobry, kultowy film; trzyma w napięciu, dużo akcji; świetny Clint
Moja ocena: 8/10
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

statystyka

                                              Dotacja dla Forum | Dodaj plakat filmowy | Reklama w serwisie | Promuj Filmomaniaka!


























Nowy komediowy projekt gwiazdora "American Pie"

Pattinson: saga nie odwołuje się do religii mormońskiej

Peter Jackson jednak bliżej "Hobbita"

Stallone: Jako aktor nie mam już zbyt wiele czasu