Poprzedni temat «» Następny temat
Żałosne rozstanie Matusiaka z Wisłą
Autor Wiadomość
waldirama 
Staff Weteran






Wiek: 40
Dołączył: 19 Sty 2008
Posty: 5340

Wysłany: 2008-05-14, 12:28   Żałosne rozstanie Matusiaka z Wisłą

Finał pucharu Polski podsumował krótką przygodę Radosława Matusiaka z Wisłą. W ostatnim występie z Białą Gwiazdą na piersi reprezentacyjny napastnik nie stanowił on żadnego zagrożenia dla przeciwnika.

Matusiak miał być tylko rezerwowym, ale kontuzja Pawła Brożka otworzyła mu szansę godnego pożegnania się z Wisłą i zdobycia po raz pierwszy w karierze Pucharu Polski. Trener Maciej Skorża stracił do niego cierpliwość już po 45 minutach. Matusiak nie radził sobie w roli wysuniętego napastnika. Trzymał się blisko Dicksona Choto i Inakiego Astiza. Czyhał na ich błąd, bo sam z piłką niewiele potrafił zrobić.

- Nie chcę jednoznacznie mówić, że Radek sie nie sprawdził. Oczekiwaliśmy od niego więcej, on też, ale pomógł nam w tym sensie, że wzmógł rywalizację na treningach. Przy nim Paweł Brożek i Rafał Boguski bardziej się starali - mówił drugi trener Rafał Janas. Sam piłkarz był zawiedziony tym, że nie dostaje zbyt wielu szans w Krakowie. - Nie tak się umawialiśmy. Gdy przychodziłem do Wisły, słyszałem, że będziemy grali dwoma napastnikami. Jak mam siedzieć na ławce, to wolę w Holandii niż w Polsce - te słowa krytyki wyraźnie kierował w stronę Skorży.
_________________

 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

statystyka

                                              Dotacja dla Forum | Dodaj plakat filmowy | Reklama w serwisie | Promuj Filmomaniaka!


























Nowy komediowy projekt gwiazdora "American Pie"

Pattinson: saga nie odwołuje się do religii mormońskiej

Peter Jackson jednak bliżej "Hobbita"

Stallone: Jako aktor nie mam już zbyt wiele czasu