Poprzedni temat «» Następny temat
Ci, którzy odeszli.
Autor Wiadomość
seba1978 






Ulubiony film: Transformers
Pomógł: 1 raz
Wiek: 39
Dołączył: 19 Sty 2008
Posty: 2247
Skąd: Dublin/Świdnica

Wysłany: 2008-01-24, 01:15   Ci, którzy odeszli.

Wczoraj tj. 23.01.2008r. zmarł Heath Ledger, młody i bardzo dobry aktor.

Tak sobie pomyślałem, że może lubiliście jakiś aktorów czy reżyserów, których już z nami nie ma, a chcecie coś o Nich napisać? Może Ich twórczość wpisała się jakoś w wasze życie?


Heath Ledger - najbardziej zapamiętałem Go z " Obłędnego rycerza " bardzo fajny film a Jego rola jeszcze lepsza, wielka szkoda że odszedł tak młodo :( :weep:
  
 
     
istarion 
Serialomaniak



Wiek: 27
Dołączył: 19 Sty 2008
Posty: 428
Skąd: Świdnica

Wysłany: 2008-01-24, 01:30   

Moim idolem z tych co odeszli jest Bruce Lee napisze tylko ''Wejście Smoka'' to już mówi wszystko
_________________

 
 
     
bruder11 



Pomógł: 1 raz
Wiek: 31
Dołączył: 19 Sty 2008
Posty: 427
Skąd: PL

Wysłany: 2008-01-24, 11:12   

No wielka szkoda także J.Chmielnik, lubiłem tego aktora
_________________
Najlepsza 3------2008
1.Death Sentence
2.No Country for Old Men
3.The Game Plan
------------------------------
http://www.filmomaniak.org/viewtopic.php?t=347
Zapoznaj się!
 
     
skrzypa 



Wiek: 31
Dołączył: 26 Sty 2008
Posty: 25
Skąd: UMTW Poznań

Wysłany: 2008-01-26, 22:53   

24 stycznia minęła pierwsza rocznica śmierci Krystyny Feldman, przesympatycznej aktorki teatralnej i filmowej.
 
     
janos 
rasowy kundel


Wiek: 28
Dołączył: 27 Sty 2008
Posty: 182
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2008-01-27, 20:18   

Taaaak, "Mój Nikifor" z nią był świetny. Strasznie żałuję, że nie miała okazji pokazać się szerzej jako aktorka pierwszoplanowa.
_________________
3....2.....1....STAAAART!!!
 
 
     
mychu 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 01 Lut 2008
Posty: 360

Wysłany: 2008-02-02, 22:08   

Tak jak kolega w 2 poście napisał... Bruce Lee. Też był moim idolem :-/
_________________
Kiedy znalazłem się na dnie, usłyszałem pukanie od spodu. Stanisław Jerzy Lec
 
 
     
Kal-el



Dołączył: 22 Sty 2008
Posty: 345

Wysłany: 2008-02-02, 23:00   

Szkoda że niema Bruce, obejrzał bym znim jakieś nowe filym gdy by żył
 
     
bruder11 



Pomógł: 1 raz
Wiek: 31
Dołączył: 19 Sty 2008
Posty: 427
Skąd: PL

Wysłany: 2008-02-04, 11:18   

Marlon Brando.....to już 4 lata prawie jak Go nie ma
_________________
Najlepsza 3------2008
1.Death Sentence
2.No Country for Old Men
3.The Game Plan
------------------------------
http://www.filmomaniak.org/viewtopic.php?t=347
Zapoznaj się!
 
     
seba1978 






Ulubiony film: Transformers
Pomógł: 1 raz
Wiek: 39
Dołączył: 19 Sty 2008
Posty: 2247
Skąd: Dublin/Świdnica

Wysłany: 2008-02-04, 23:04   

Byłem i jestem wielkim fanem Brucea, ekscytowałem się scenami walk, on był niezniszczalny a tu proszę - szok :( :weep: Natomiast Marlona Brando szanuję za wspaniałe role m.in. w " Ojcu chrzestnym" :(
_________________

 
     
LukAsh 




Dołączył: 19 Sty 2008
Posty: 102
Skąd: Kutno dziewojo!

Wysłany: 2008-02-06, 19:17   

Ja nie wymienie żadnego aktora , ale od paru lat poprostu zauważyłem że znikąd , nagle odchodzą najlepsi aktorzy ,którzy dla mnie są ikonami fimowymi . :(
_________________

 
 
     
bruder11 



Pomógł: 1 raz
Wiek: 31
Dołączył: 19 Sty 2008
Posty: 427
Skąd: PL

Wysłany: 2008-02-11, 14:41   

Zmarł Roy Scheider


W wieku 75 lat zmarł Roy Scheider, aktor, który sławę zyskał m.in. dzięki roli w serii "Szczęki".


Aktor zmarł w wyniku komplikacji spowodowanych rakiem komórek krwi w klinice uniwersyteckiej, Myeloma Institute for Research and Therapy, w miejscowości Little Rock w Arkansas. Z nowotworem gwiazdor walczył przez dwa lata. Informację o jego śmierci przekazała mediom rzeczniczka szpitala, Leslie Taylor.

W młodości Roy Scheider był zapalonym sportowcem, uprawiał baseball i boks. Podczas pojedynku o Złote Rękawice złamał sobie nos, przez co jego twarz nabrała charakterystycznego wyrazu twardego mężczyzny z awanturniczą przeszłością. W trakcie nauki w Franklin & Marshall College postanowił, że zostanie aktorem i zapisał się na kurs dramatu na Rutgers University. Po odbyciu trzyletniej służby wojskowej w lotnictwie, Scheider zaczął występować w teatrze. W 1968 roku podczas nowojorskiego festiwalu szekspirowskiego otrzymał Obie Award za rolę w sztuce „Stephen D.”

Karierę filmową rozpoczął w latach 50. udziałem w serialach „Love of Life” i „The Secret Storm”. Na wielkim ekranie zadebiutował w horrorze „Curse of the Living Corpse” (1964). Przełomem w jego karierze był rok 1971, kiedy Scheider wystąpił w dwóch głośnych filmach: thrillerze „Klute” Alana J. Pakuli, oraz we „Francuskim łączniku”, gdzie u boku Gene’a Hackmana zagrał jedną z głównych ról i otrzymał za nią pierwszą w karierze nominację do Oscara dla najlepszego aktora drugoplanowego.

Kolejnym sukcesem Roya Scheidera był thriller „Szczęki” (1975) w reżyserii Stevena Spielberga. Aktor zagrał tu Martina Brody’ego - szefa policji w nadmorskiej miejscowości Amity, gdzie pojawia się rekin ludojad. Rolę tę aktor powtórzył w sequelu „Szczęki 2” (1978), zaś oba filmy cieszyły się ogromną popularnością wśród amerykańskich widzów. W 1976 roku Scheider wystąpił w „Maratończyku” – głośnym filmie Johna Schlesingera - jako starszy brat głównego bohatera, którego zagrał Dustin Hoffman.

Niezapomnianą kreację aktorską uzależnionego od narkotyków tancerza Joe Gideona aktor stworzył w autobiograficznym filmie Boba Fosse’a „Cały ten zgiełk” (1979), za którą był nominowany do Oscara, tym razem dla najlepszej głównej roli męskiej. W latach 80. Scheider wystąpił m.in. w sensacyjnym filmie “Błękitny grom” (1983), oraz w sequelu kultowego filmu Stanley’a Kubricka – “2010: Odyseja kosmiczna”. Był również narratorem biograficznego filmu „Mishima” (1985) Paula Schradera, opowiadającego o życiu słynnego japońskiego dramatopisarza.

W sensacyjnym filmie Johna Frankenheimera „52 Pick-Up” (1986) Roy Scheider wcielił się w postać męża, którego zdrady wychodzą na jaw, kiedy jego żona ubiega się o fotel w radzie miejskiej. Szantażowany mężczyzna nie poddaje się i próbuje na własną rękę rozprawić się z bandytami. W thrillerze „Cohen and Tate” (1989) aktor zagrał jednego z tytułowych kidnapperów, których porwany chłopiec nastawia przeciwko sobie. Kolejny film sensacyjny w karierze Roya Scheidera to „Nocne gry” (1989), gdzie aktor zagrał policjanta poszukującego psychopatycznego mordercy młodych kobiet.

W dramacie politycznym „Czwarta wojna” (1990) w reżyserii Johna Frankenheimera aktor zagrał amerykańskiego pułkownika, którego konflikt z radzieckim wojskowym przeradza się w prywatną wojnę na pograniczu Czechosłowacji. Jako agent CIA Scheider wystąpił w dreszczowcu „Wydział Rosja” (1990) z Michelle Pfeiffer i Seanem Connery w rolach głównych. W 1991 roku aktor wystąpił w kultowym filmie Davida Cronenberga „Nagi lunch” zrealizowanym na podstawie eksperymentalnych utworów amerykańskiego pisarza Williama Burroughsa.

Roy Scheider zagrał główną rolę w przygodowym serialu „SeaQuest” wyprodukowanym przez Stevena Spielberga. Grany przez niego kapitan Natan Bridges dowodził załogą supernowoczesnej łodzi podwodnej, której misją jest badanie mórz i oceanów. Po dwóch sezonach aktor zaczął publicznie krytykować serial, więc wytwórnia zgodziła się na jego rezygnację. W latach 90. Scheider pojawił się w filmie „Krwawy Romeo” (1993), oraz w „Zaklinaczu deszczu” (1997) – dramacie sensacyjnym w reżyserii Francisa Forda Coppoli. W filmie „Biały kruk” (1998) Scheider wystąpił z Joanną Pacułą. Ostatnio można go było oglądać w ekranizacji kultowego komiksu “Punisher” (2004), w której zagrał ojca głównego bohatera.

W życiu prywatnym aktor był dwukrotnie żonaty. Po raz pierwszy wstąpił w związek małżeński z Cynthią Scheider w 1962 roku. Z tego związku pochodzi córka Maximilla. Małżeństwo rozpadło się w 1989 roku. Po otrzymaniu rozwodu jeszcze w tym samym roku Roy Scheider związał się z Brendą King, z którą ma dwójkę dzieci: syna Christiana i córkę Molly. W 2004 roku u aktora wykryto chorobę nowotworową, w czerwcu następnego roku Scheider poddał się operacji. Walkę z chorobą jednak przegrał.
_________________
Najlepsza 3------2008
1.Death Sentence
2.No Country for Old Men
3.The Game Plan
------------------------------
http://www.filmomaniak.org/viewtopic.php?t=347
Zapoznaj się!
 
     
seba1978 






Ulubiony film: Transformers
Pomógł: 1 raz
Wiek: 39
Dołączył: 19 Sty 2008
Posty: 2247
Skąd: Dublin/Świdnica

Wysłany: 2008-02-22, 21:56   

Zmarł Roy Scheider ? Nastepny z grona aktorów, których lubiałem :weep: "Szczęki" były zarąbiste ,szkoda Go :(
_________________

 
     
Goran69 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 24 Sty 2008
Posty: 1679

Wysłany: 2008-03-06, 23:11   Zmarł wybitny polski aktor Gustaw Holoubek

Zmarł wybitny polski aktor Gustaw Holoubek

Cytat:
W Warszawie w wieku 84 lat zmarł Gustaw Holoubek jeden z najwybitniejszych polskich aktorów.

Jako ochotnik uczestniczył w kampanii wrześniowej. Po wojnie ukończył w 1947 studia w Państwowym Studiu Dramatycznym w Krakowie (przekształconym później w PWST). W teatrze zadebiutował 1 marca 1947.

Wykładowca Akademii Teatralnej w Warszawie. Przez wiele lat pełnił funkcję dyrektora Teatru Dramatycznego w Warszawie, został odwołany w styczniu 1983 z powodu konfliktu z ówczesnymi władzami.

W 1967 zagrał rolę Gustawa-Konrada w przedstawieniu Dziady, reżyserowanym przez Kazimierza Dejmka w Teatrze Narodowym. Zdjęcie tego przedstawienia z afisza w 1968 było przyczyną demonstracji studenckich i zapoczątkowało tzw. wydarzenia marcowe.

Nazywany był "aktorem intelektualnym", zdystansowanym. Pisano o nim, że "należy do owej rasy aktorów, którzy zawsze grają tylko siebie, a których nigdy nie ma się dosyć". Holoubek zaliczał się do wąskiego grona artystów, dla których aktorstwo nie było tylko zawodem, ale przede wszystkim misją.

Choć częściej można go było zobaczyć w teatrze, nie rezygnował z ról filmowych. Występował u najlepszych: Hasa ("Pętla", "Pożegnania", "Rękopis znaleziony w Saragossie"), Konwickiego ("Opowieść o "Dziadach" Adama Mickiewicza. Lawa"), Hoffmana ("Prawo i pięść", "Ogniem i mieczem"). Ostatnio mogliśmy go zobaczyć na ekranie w "Operacji Samum" i "Księdze wielkich życzeń".

W 1976 i 1980 uzyskiwał mandat posła na Sejm PRL. W 1982 po wprowadzeniu stanu wojennego zrzekł się mandatu. W latach 1989-1991 był senatorem I kadencji wybranym z ramienia Komitetu Obywatelskiego, w trakcie kadencji przeszedł do Unii Demokratycznej. Od 1992 do 1993 zasiadał w Radzie ds. Kultury przy Prezydencie RP Lechu Wałęsie.

Od 1994 był członkiem Polskiej Akademii Umiejętności. Współpracował z miesięcznikiem psychologicznym "Charaktery". Odznaczony m.in. dwukrotnie Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.
 
     
waldirama 
Staff Weteran






Wiek: 38
Dołączył: 19 Sty 2008
Posty: 5340

Wysłany: 2008-03-18, 19:29   

Zmarł Anthony Minghella

Cytat:
W wieku 54 lat zmarł Anthony Minghella, reżyser takich filmów, jak "Angielski pacjent", czy "Wzgórze nadziei" oraz "Utalentowany Pan Ripley". Wkrótce miał rozpocząć prace na planie filmu "The Ninth Life of Louis Drax". Niedawno ukończył "The No. 1 Ladies Detective Agency" - ekranizację jednego z tomów popularnej serii detektywistycznej.

Anthony Minghella urodził się w Wielkiej Brytanii jako dziecko włoskich imigrantów. Nic zatem dziwnego, że postać nieprzystosowanego do otoczenia outsidera, szukającego akceptacji, często pojawia się w jego filmach. Jego bohaterowie czują się obcy pośród krajobrazów, które zapierają dech w piersiach, ale wywołują także przerażenie. Minghella od młodzieńczych lat nosił w sobie marzenie zostania pisarzem. Okazało się jednak, że to w dzięki filmowi zdobył największą sławę.

Jako nastolatek Anthony pomagał rodzicom, Edwardowi i Glorii, w prowadzeniu ich lodziarskiej firmy. Wbrew ich obiekcjom poszedł na studia na Uniwersytet Hull, gdzie ukończył wydział języka angielskiego i dramatu. Zainteresowany również muzyką, oprócz sztuk i wierszy pisał piosenki. W tym samym czasie rozpoczął reżyserowanie sztuk teatralnych i wykładanie na macierzystej uczelni. Wraz z sukcesem jego sztuki "Whale Music", przyszły zamówienia na adaptacje dla radia i telewizji. W 1986 roku za przeniesienie na scenę londyńskiego West Endu "Made in Bangkok" dostał od London Theater Critics nagrodę za najlepszą sztukę. Dwa lata wcześniej ci sami krytycy przyznali mu tytuł najbardziej obiecującego dramaturga.

Jednym z jego pierwszych poważniejszych zadań dla telewizji był scenariusz do kilku odcinków popularnego serialu kryminalnego „Inspector Morse”. Potem o współpracę z Minghellą upomniał się twórca Muppetów Jim Henson, który zaproponował mu napisanie kilku segmentów dziecięcej serii fantasy "The Storyteller", która później przekształciła się w "The Jim Henson Hour". W 1989 roku Minghella został autorem scenariusza do fabularnego filmu "Living with Dinosaurs". Zachwycony występującą w nim Juliet Stevenson, specjalnie dla niej napisał, a także wyreżyserował w 1991 roku obraz "Głęboko, prawdziwie, do szaleństwa". Był to jego debiut za kamerą. Film opowiadał o kobiecie, która dosłownie przywraca życie swojemu zmarłemu kochankowi, granemu przez Alana Rickmana.
W 1993 roku reżyser zrealizował swój pierwszy film dla Hollywood. "Szczęściarz" był romantyczną komedią o mężczyźnie (w tej roli Matt Dillon), który ponownie zakochuje się w swojej byłej żonie (Annabella Sciorra), gdy próbuje ją zeswatać z innym. Trzy lata później stanął za kamerą swojego póki co najsłynniejszego dzieła. "Angielski pacjent" oparty był na uznawanej za nie nadającej się na przeniesienie na ekran powieści Michaela Ondaatje. Minghelli udało się połączyć epickość z intymnością oraz zebrać znakomity zespół aktorski: Ralpha Fiennesa, Kristin Scott Thomas, Juliette Binoche i Colina Firtha. Za historię Węgra, który zostaje poparzony nie do poznania i przez to podwójnie wyalienowany w obcym sobie kraju, przeplataną jego wspomnieniami, Minghella został nagrodzony Oscarem dla najlepszego reżysera. Sam film zdobył tytuł najlepszego obrazu – w sumie dziewięć statuetek na dwanaście nominacji.

Po ukończeniu pracy nad "Angielskim pacjentem" Minghella wrócił do wcześniej rozpoczętego projektu – ekranizacji powieści Patricii Highsmith "Utalentowany pan Ripley". W tej opowieści o kolejnym outsiderze, który zazdrosny o życie bogatego playboya morduje go i przejmuje jego tożsamość, zagrali Matt Damon, Jude Law, Gwyneth Paltrow i Cate Blanchett. W 2003 roku podjął się adaptacji kolejnej książki – tym razem rozgrywającej się w czasach amerykańskiej wojny secesyjnej "Zimnej góry" Charlesa Fraziera. "Wzgórze nadziei" śledziło losy żołnierza armii Konfederatów, który dezerteruje, by wrócić do ukochanej Ady. Tymczasem kobieta musi sama utrzymać się w ciężkich czasach, w czym pomaga jej nieokrzesana, ale zaradna Ruby. Po raz kolejny obsada była imponująca: Jude Law, Nicole Kidman i Renee Zellweger. Film był nominowany do Złotych Globów w kategorii najlepszy film i najlepszy reżyser. Po kolejnych trzech latach Minghella nakręcił dramat "Rozstania i powroty" o architekcie, który w konfrontacji ze złodziejem, musi zastanowić się nad swoich życiem. Na planie pojawił się Law, Binoche i Ray Winstone. W 2006 roku zapowiedział również zrealizowanie obrazu na podstawie powieści Lisy Jensen pt. "The Ninth Life of Louis Drax".

W 2008 roku zakończył zdjęcia do komedii "The No. 1 Ladies Detective Agency" o kobiecie, która zakłada pierwszą w Botswanie kobiecą agencję detektywistyczną. Był także w trakcie kręcenia noweli wchodzącej w skład projektu "New York, I Love You". W projekcie miało znaleźć się dwanaście 5-minutowych filmików opowiadających o miłości. Obraz miał przypominać słynny "Zakochany Paryż".

Minghella interesował się także operą. W 2006 roku zrealizował cieszącą się uznaniem krytyków sceniczną adaptację "Madame Butterfly" w nowojorskiej Metropolitan Opera. Od 2003 roku był szefem słynnego Brytyjskiego Instytutu Filmowego. Karierę zawodową rozpoczynał jako ceniony scenarzysta. Urodził się 6 stycznia 1954 roku w Wielkiej Brytanii, w rodzinie o włoskich korzeniach.

Syn Anthony'ego Minghelli, 22-letni Max Minghella, jest aktorem - zagrał m.in. w filmie "Syriana" Stephena Gaghana, wspólnie z Georgem Clooneyem.

Reżyser był żonaty z Carolyn Choa.
_________________

 
     
Goran69 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 24 Sty 2008
Posty: 1679

Wysłany: 2008-03-19, 14:39   

Zmarł Arthur C. Clarke

Cytat:
Brytyjski wizjoner i pisarz Arthur C. Clarke, autor ponad 100 książek o tematyce fantastycznonaukowej, naukowej i popularyzatorskiej, w tym "2001: Odyseja kosmiczna", zmarł w nocy z wtorku na środę w wieku 90 lat w swym domu na Sri Lance.
O śmierci pisarza poinformował jego asystent Rohan de Silva.
Clarke, który od lat 60. cierpiał na powodujący niedowład mięśni zespół post-polio, zmarł w środę o 1.30 w nocy czasu lokalnego (o 20.30 we wtorek czasu warszawskiego) wskutek problemów z oddychaniem.
Wraz z reżyserem Stanleyem Kubrickiem Clarke zrealizował w 1968 roku kultowy dziś film gatunku science fiction "2001: Odyseja kosmiczna", pisząc jednocześnie książkę pod tym samym tytułem.
W 1945 roku Clarke opublikował artykuł, dotyczący możliwości umieszczenia na orbicie geostacjonarnej satelitów komunikacyjnych. Studium to uznano wówczas za wizję fantasty, jednak z czasem dało ono podwaliny pod dzisiejszą technikę satelitarną. Orbita geostacjonarna bywa zaś obecnie nazywana orbitą Clarke'a.
Urodzony w 1917 roku w Wielkiej Brytanii, pisarz przeprowadził się na Sri Lankę w 1956 roku wobec swej pasji do nurkowania, które - jak twierdził - przypominało mu stan nieważkości.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

statystyka

                                              Dotacja dla Forum | Dodaj plakat filmowy | Reklama w serwisie | Promuj Filmomaniaka!


























Nowy komediowy projekt gwiazdora "American Pie"

Pattinson: saga nie odwołuje się do religii mormońskiej

Peter Jackson jednak bliżej "Hobbita"

Stallone: Jako aktor nie mam już zbyt wiele czasu