Poprzedni temat «» Następny temat
James McAvoy
Autor Wiadomość
seba1978 






Ulubiony film: Transformers
Pomógł: 1 raz
Wiek: 39
Dołączył: 19 Sty 2008
Posty: 2247
Skąd: Dublin/Świdnica

Wysłany: 2009-01-01, 23:05   James McAvoy

------------------------------------------------------------




pełne nazwisko: James Andrew McAvoy
miejsce urodzenia: Glasgow, Szkocja, Wielka Brytania
data urodzenia: 1979-04-21





W dzieciństwie marzył, by zostać misjonarzem. Potem jako uzdolniony i wszechstronny sportowiec – szermierz, akrobata, bokser i gracz rugby - chciał wstąpić do marynarki. "Zawsze wierzyłem, że nie nigdy nie chcę być aktorem. Grałem tylko dlatego, że mogłem i że musiałem coś robić", powiedział później. Dziś James McAvoy myśli pewnie inaczej, skoro ma na koncie sporą liczbę ról i nagrodę BAFTA dla najbardziej obiecującego wykonawcy.

Urodzony w Glasgow James zadebiutował przed kamerą w 1995 roku w thrillerze "The Near Room" Davida Haymana. Dwa lata później dostał także niewielką rolę Anthony’ego Balfoura w dramacie wojennym "Sanatorium poetów" Gilliesa MacKinnona. Zdecydowany na karierę aktorską uczęszczał potem do Royal Scottish Academy of Music and Drama, którą ukończył w 2000 roku. W wieku 20 lat przeniósł się do Londynu. Następnie można go było zobaczyć w miniserialu "Kompania braci" oraz obrazach "White Teeth" i "Bollywood Queen".

James przebił się do świadomości większej liczby widzów w 2003 roku dzięki udziałowi w opartym na powieściach Franka Herberta miniserialu science fiction "Dzieci Diuny", gdzie zagrał Leto Atryda II. Jeszcze w tym samym roku pojawił się w debiucie reżyserskim Stephena Fry’a "Bright Young Things", adaptacji powieści Evelyn Waugh "Vile Bodies". Znalazł się również w obsadzie serialu BBC "State of Play", napisanego przez Paula Abbotta. W 2004 roku miał okazję ponownie zagrać w kolejnym projekcie według jego scenariusza – serialu "Shameless", za który został nominowany do nagrody British Comedy Award dla najlepszego debiutanta telewizyjnego. Po roli w komedii romantycznej "Wimbledon" stworzył poruszającą kreację cierpiącego na dystrofię mięśni nastolatka w filmie "Inside I’m Dancing".

Rok 2005 przyniósł mu rolę w sztuce "Breathing Corpses" na deskach Royal Court Theatre. Następnie zagrał w nowej adaptacji "Makbeta" stacji BBC. Ważniejsza jednak okazała się drugoplanowa rola fauna Tumnusa w adaptacji powieści fantasy C.S. Lewisa "Opowieści z Narnii: Lew, czarownica i stara szafa". W 2006 roku na ekrany wszedł dramat "Ostatni król Szkocji", w którym James zagrał obok Foresta Whitakera, wcielającego się w brutalnego dyktatora Ugandy Idi Amina. Z kolei na planie "Penelope" towarzyszył Christinie Ricci jako młodej kobiecie, która postanawia odnaleźć miłość i swoje miejsce na świecie. W "Starter for Ten", ekranizacji powieści Davida Nichollsa, zagrał główną rolę pochodzącego z klasy pracującej studenta pierwszego roku uniwersytetu w Bristolu.

Następny projekt Jamesa to "Becoming Jane", biograficzny film opowiadający o życiu Jane Austen zanim stała się sławną pisarką i jej romansie z młodym Irlandczykiem. Rok 2007 to również "Atonement", adaptacja powieści Iana McEwana "Pokuta" z Keirą Knightley. Na rok 2008 zapowiedziany jest obraz "Wanted", w którym James wciela się w syna zabójcy, który po jego śmierci idzie w ślady ojca. Nauczycielem zbrodniczego fachu zostaje niejaki Sloan, grany przez Morgana Freemana.

------------------------------------------------------------
_________________

 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

statystyka

                                              Dotacja dla Forum | Dodaj plakat filmowy | Reklama w serwisie | Promuj Filmomaniaka!


























Nowy komediowy projekt gwiazdora "American Pie"

Pattinson: saga nie odwołuje się do religii mormońskiej

Peter Jackson jednak bliżej "Hobbita"

Stallone: Jako aktor nie mam już zbyt wiele czasu